Z wtorku na środę, 28- 29 czerwca, wybraliśmy się na rajd rowerowy, który został zaplanowany jeszcze w roku szkolnym. W wyprawie wzięło udział siedmioro uczniów oraz dwoje nauczycieli. Naszym celem było spędzenie czasu na świeżym powietrzu w Rybakach.

28 czerwca o 9 zebraliśmy się wszyscy pod szkołą. Równo o 9:30 ruszyliśmy rowerami na upragnioną trasę. Przez około 2 godzin droga była znośna. Największe problemy sprawiały nam drogi żwirowe i piaszczyste. Po trzech godzinach nieustannej jazdy zatrzymaliśmy się w Narewce, by chwilkę odpocząć. Część z nas z korzystała z tamtejszej siłowni na wolnym powietrzu, a część moczyła nogi w rzece. Gdy wszyscy zregenerowali siły udaliśmy się do pobliskiego sklepu , by zrobić zakupy na dwa dni. Niemożna też zapomnieć o pomyśle naszego nauczyciela, Pana Romana, by szybko postawić nas na nogi. Wystarczyło, że zagwizdał, a wszyscy z zaskoczenia poderwaliśmy się z ziemi. Około godziny 15 byliśmy na miejscu. Każdy z nas został przydzielony do określonego pokoju. Gdy wszyscy odpoczęli wspólnymi siłami zaczęliśmy przygotowywać obiad.

Po skończonym posiłku i chwili odpoczynku zaczęła się rywalizacja sportowa – turniej unihokeja. Obie drużyny walczyły do samego końca. Po długiej walce zaniechaliśmy gry w pełnym słońcu. O 18 rozpoczął się mecz siatkówki plażowej. Szybko jednak stwierdziliśmy, że gra nie ma dużego sensu gdyż igliwie zakopane w piasku wbijało nam się w stopy. Rozeszliśmy się więc w różnych kierunkach. Niektórzy poszli na zawieszone nieopodal hamaki, inny zaś wylegiwali się na miękkich łóżkach w swoich pokojach, a pozostała reszta została na podwórku by przy muzyce rozegrać turniej w badmintona. Każdy starał się wypaść jak najlepiej. Po dwóch godzinach wielkich zmagań wyłoniona została zwycięska drużyna. Następnie każdy udał się do pokoju na zasłużony odpoczynek. Około 22 zaczęliśmy szykować ognisko. Po trzydziestu minutach kolacja przy ognisku  była gotowa. W świetle ognia mogliśmy podziwiać nocnych łowców tamtejszego lasu – nietoperze. Gdy blask ogniska zaczął słabnąć mogliśmy zobaczyć na pobliskich łąkach piękne mgły, a na nocnym niebie miliony gwiazd.

Po spokojnie przespanej nocy i niechcianej pobudce bardzo powoli przygotowywaliśmy śniadanie. Następnie część z nas poszła na spacer do Skitu w Odrynkach, reszta została w ośrodku. Około godziny 12 zorganizowaliśmy konkurs na mis mokrego podkoszulka. Udział brali zarówno uczniowie jak i nauczyciele. Wszyscy jeszcze w mokrych strojach rozegraliśmy krótki mecz w unihokeja. O 14 wyruszyliśmy do domu drogą przypominającą pustynię. Każdy zakopywał się w rozgrzanym piachu. Na szczęście udało się nam wydostać. Gdy mieliśmy za sobą ponad połowę drogi zatrzymaliśmy się na chwilkę w Borysówce. Dostaliśmy  propozycję ochłodzenia się  wodą ze studni. Oczywiście z niej skorzystaliśmy. O 17 wjechaliśmy do Hajnówki. Jaka to była dla nas radość gdyż nie było już na drodze żadnego piasku. Nauczyciele podziękowali nam za wspólny wyjazd i każdy z nas udał się rowerem do swojego domu. Rajd współfinansowany był ze środków Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

 

Magdalena Szulc

 

Print Friendly, PDF & Email